Tuż przed przerwą na mecze reprezentacji Polonia Warszawa zmierzyła się na własnym stadionie z wymagającym zespołem Chrobrego Głogów. Gospodarze, po trudniejszych tygodniach, przystępowali do tego starcia z jasnym zamiarem powrotu na zwycięską ścieżkę oraz zaprezentowania bardziej aktywnej, odważnej gry w ofensywie. Zadanie nie było jednak łatwe, gdyż Głogowianie – prowadzeni przez Łukasza Becellę – przyjechali do stolicy z najlepszą defensywą w lidze, straciwszy dotąd zaledwie sześć bramek. Wyjątkowe spotkanie rozpoczęło się od wzruszającego akcentu – minuty ciszy poświęconej pamięci zmarłego kibica Czarnych Koszul, Krzysztofa Karalucha.
Pierwsza część spotkania przy Konwiktorskiej dostarczyła sporych emocji, choć kibice obu drużyn musieli uzbroić się w cierpliwość, bo dogodnych sytuacji nie udawało się przekuć na zdobycz bramkową. Walka toczyła się w nieregularnym tempie, a starcie miało otwarty charakter – zarówno Polonia, jak i Chrobry dążyły do przejęcia inicjatywy, wymieniając cios za cios i raz po raz meldując się pod polem karnym przeciwnika. Na boisku oglądaliśmy całą serię strzałów i potężne zamieszanie w obszarach szesnastki, jednak do wykończenia akcji wyraźnie brakowało piłkarzom precyzji. Zdecydowana większość prób mijała światło bramki albo padała łupem czujnych defensorów, a sam przebieg gry był mocno rwany, obfitujący w liczne faule, stałe fragmenty i twardą rywalizację fizyczną w środkowej strefie boiska. Żadna ze stron nie potrafiła podyktować własnych warunków na dłużej, przez co do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Druga połowa to już zupełnie inny mecz – Polonia zdecydowanie zaznaczyła swoją dominację, a jej akcje w końcu zyskały upragnioną skuteczność. Przełamanie nadeszło w 62. minucie, kiedy to Dave Gnaase otworzył wynik spotkania z rzutu karnego. Napierająca Polonia zmusiła wreszcie rywali do błędu – w 87. minucie Adrian Bukowski skierował piłkę do własnej siatki, ustalając wynik na 2:0. Przemyślane roszady, pełna kontrola wydarzeń na murawie i zimna krew w kluczowych momentach dały Polonii w pełni zasłużone przełamanie oraz komplet trzech punktów.
Polonia Warszawa – Chrobry Głogów 2:0 (0:0)
Polonia: Ravas, Olszewski, Budnicki, Marcjnik, Ólafsson, Gnaase, Skrabb, Paszkowski (72′ Kapusta), Kowalczyk (79′ Terpiłowski), Durmus (72′ Vega), Barkovkyi (91′ Kostorz).
Ławka rezerwowych: Jeleń, Kuusk, Makowski, Tabara, Wojciechowski.






