W 13 kolejce Betclic. 1 Ligi Czarne Koszule udały się w delegację do Głogowa. Na naszej drodze stanął miejscowy Chrobry.
Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze już w 2 minucie przeprowdadzili akcje środkiem boiska po której nieco miejsca znalazł sobie Bartlewicz, uderzył na bramkę, ale dobrze intereweniował Adrian Sandach. Pierwszą groźną akcję Poloniści przeprowadzili w 20 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Dani Vega, ale na posterunku był bramkarz gospodarzy, który odbił piłkę do boku. W 28. minucie groźnie zaatakowali piłkarze z Głogowa. Po stałym fragmencie gry oddali strzał po wrzutce w pole karne, ale piłka odbiła się od naszej poprzeczki i wyszła poza pole gry. W 33 minucie ryzykownie z naszej bramki wyszedł Adrian Sandach wybijając piłkę przed siebie, ta trafiła pod nogi rywala, którego strzał wybił z linii asekurujący całą sytuację Michał Grudniewski. Niestety po analizie VAR arbiter dopatrzył się przewinienia w wykonaniu Adriana Sandacha poprzez dotknięcie piłki ręką poza polem karnym. Zdecydował się ukarać naszego bramkarza bezpośrednią czerwoną kartką. Od tego momentu Czarne Koszule musiały radzić sobie w dziesiątkę. Boisko opuścił Dave Gnaase a do bramki wszedł Mateusz Kuchta. Nasz kapitan do końca pierwszej połowy zaliczył kilka udanych interwencji pomagając drużynie utrzymać czyste konto do przerwy. Po pierwszej połowie schodziliśmy do szatni z wynikiem 0:0.
Pierwszy kwadrans drugiej połowy miał dosyć statyczne tempo. Gospodarze częściej byli przy piłce, ale nie byli w stanie zagrozić poważniej bramce Czarnych Koszul. Poloniści natomiast nastawili się głównie na kontry i wyczekiwanie na błąd rywala. W 65 minucie groźna akcja gospodarzy, znalazł miejsce w naszym polu karnym Kozajda – oddał strzał głową, ale trafił w dobrze ustawionego Mateusza Kuchtę. W 85. minucie doskonałą sytuacje miały Czarne Koszule, indywidualny rajd Łukasza Zjawińskiego o mało nie zakończył się trafieniem dla naszej drużyny, ale na posterunku był bramkarz Chrobrego Głogów. Niestety minutę później niewykorzystana sytuacja się zemściła, do naszej siatki trafili gospodarze – najpierw za sprawą Roberta Mandrysza a chwilę później podwyższyli wynik. Pomimo, że Polonia długo skutecznie broniła się w drugiej połowie przed stratą bramki to pod koniec rywal znalazł dwukrotnie sposób na skierowanie piłki do naszej bramki. Do Warszawy wracamy bez punktów.
Już za tydzień w sobotę Polonia zmierzy się na własnym stadionie ze swoją imienniczką z Bytomia.
Skład Polonia Warszawa – Sandach (CK) – Brasido, Salihu (ŻK), Grudniewski (ŻK), Durmus (Buksa ŻK)– Vega, Poczobut, Gnaase (Kuchta), Vasin (Wojciechowski), Dadok (Hoxhallari) – Zjawiński










