W 29. Kolejce Betclic 1.Ligi nasza drużyna udała się do Rzeszowa na mecz z tamtejszą Stalą. Poloniści podrażnieni ostatnimi gorszymi wynikami liczyli na przełamanie i doskoczenie do stawki zespołów walczących o strefę barażową. Trener Mariusz Pawlak w porównaniu do poprzedniego spotkania zdecydował się na dwie zmiany w wyjściowym składzie Hajdina Salihu na środku obrony zastąpił Soulyemanne Cisse natomiast w środku pomocy miejsce Simona Skrabba zajął Marek Mróz.
Wszystko zaczęło się po myśli Polonistów, którzy w 3. minucie stworzyli zagrożenie po uderzenie z dystansu Ł. Zjawińskiego. Chwile później groźnie zrobiło się jednak pod bramką M. Kuchty po rajdzie lewą stroną Jonathana Juniora, gospodarze wrzucili piłkę w nasze pole karne, ale Poloniści tym razem zdołali się wybronić. W 6,. minucie doskonałą sytuacje mieli gospodarze do piłki na 5 metrze dopadł zawodnik Stali, ale jego strzał poszybował ponad poprzeczką naszej bramki. W 10. minucie bez kontaktu z rywalem na murawę upadł Marek Mróz. Finalnie nasz pomocnik musiał opuścić boisko, zastąpił go Simon Skrabb. W 20. minucie Czarne Koszule stworzyły groźną sytuacje po pressingu na rywalu piłkę odzyskał Dani Vega, wrzucił ją w pole karne, tam gospodarze mieli sporo szczęścia. Najpierw w słupek po uderzeniu głową trafił R. Dadok, piła wróciła na boisko, próbował dobijać ją Ł. Zjawiński, ale również trafił w obramowanie bramki – gospodarze mogli mówić o sporym szczęściu. Końcówka pierwszej połowy należała do Polonistów. W 39. minucie zza 16 metra uderzał Robert Dadok, ale piłka minimalnie minęła słupek bramki rywali. Chwile później sytuacje po zamieszaniu w polu karnym miał N. Vasin, ale jego strzał wybronił Vanivskyi. Do przerwy mieliśmy bezbramkowy remis w Rzeszowie.
Drugą połowę Poloniści rozpoczęli od mocnego uderzenia. Na strzał z 16. metra zdecydował się D. Vega, ale ten wylądował prosto w rękach bramkarza. Kolejną groźną sytuacje miał również Hiszpan. Doszedł do sytuacji sam na sam w polu karnym rywala ale został w 64. minucie zatrzymany przez bramkarza Stali Rzeszów. Chwile później dobra sytuacje miał Ł. Zjawiński oddałstrzał głową ale z linii bramkowej piłke wybił obrońca Stali Rzeszów. W 81. Minucie gospodarze byli bliscy strzelenia bramki, po błędzie w naszej drużynie zawodnik Stali Rzeszów wyszedł w sytuacji sam na sam, ale na posterunku był M. Kuchta, który wybronił sytuacje. Chwile później nasz bramkarz znowu miał okazję wykazać się swoim kunsztem broniąc strzał, który rywale oddali głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Końcówka meczu zdecydowanie należała do Polonii. Najpierw strzał D. Vegi skutecznie dobił S. Skrabb była 90 minuta spotkania. Chwilę później gospodarze zdecydowali się wysoko podejść w nasze pole karne szukając wyrównania. Nasza drużyna wybiła piłkę dopadł do niej w środku boiska D. Vega – minął wychodzącego wysoko bramkarza i przebiegł w samotności połowę boiska kierując piłkę do pustej bramki i stawiając kropkę nad i. Polonia wraca do walki o gry w barażach. Już teraz zapraszamy wszystkich sympatyków do wspierania drużyny podczas najbliższego meczu z Chrobrym Głogów – bilety są już w sprzedaży TUTAJ.
Stal Rzeszów – Polonia Warszawa 0:2 (0:0)
Bramki: S. Skrabb (90’) , D. Vega (’95)
M. Kuchta – D. Brasido, S. Cisse, J, Budnicki (H. Salihu) , P. Janasik – D. Gnaase, D. Vega, M. Mróz (13’ S. Skrabb), N. Vasin (ŻK) (B. Piotrowski), R. Dadok (ŻK) (I. Durmus) – Ł. Zjawiński (K. Kostorz)










