Kolejny tydzień przygotowań właśnie przeszedł do historii. Sprawdźmy, co przez ostatnie dni wydarzyło się przy Konwiktorskiej 6.
Za nami kolejny tydzień intensywnych przygotowań do rundy wiosennej pierwszej ligi. W ostatnich dniach nasi zawodnicy odbyli łącznie dziewięć jednostek treningowych – siedem typowo piłkarskich na boisku oraz dwie jednostki wzmacniające tężyznę fizyczną i motorykę na siłowni.

Zwieńczeniem tego tygodnia był natomiast sparing z liderem Betclic 2. Ligi, Pogonią Grodzisk Mazowiecki, który został rozegrany na boisku ze sztuczną nawierzchnią Bemowskiego Ośrodka Piłki Nożnej. Trener Mariusz Pawlak desygnował do gry łącznie 23 zawodników, w tym jednego piłkarza testowanego. Nieoficjalny debiut w naszych szeregach zaliczyli z kolei Kacper Śpiewak i Mateusz Młyński, rozgrywając odpowiednio 30. i 45. minut.
Na boisku obejrzeliśmy również Mateusza Pająka, wychowanka akademii, grającego na co dzień w Centralnej Lidze Juniorów, dla którego był to już drugi występ w naszym zespole. Pierwszą grę w drużynie seniorów Mateusz zaliczył w październiku ubiegłego roku, wybiegając na boisko w wygranym 4:1 meczu sparingowym z Wisłą II Płock.
Pierwszy mecz kontrolny w tym roku zakończył się naszą porażką 1:3. Jedynego gola dla Dumy Stolicy strzelił w 40. minucie Oliwier Wojciechowski, który mocnym strzałem po ziemi zza pola karnego nie dał bramkarzowi szans na skuteczną interwencję. Mimo licznych okazji strzeleckich w drugich 45. minutach naszym zawodnikom nie udało się odwrócić losów tego spotkania i przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Więcej o sparingowej potyczce z Pogonią przeczytacie TUTAJ.
– Mamy na pewno bardzo dużo materiału do analizy. Sam wynik nie jest zadawalający, ale musimy patrzeć przez pryzmat pracy. Zawodnicy grali na dużym zmęczeniu i o błędy wówczas jest bardzo łatwo. Popełniliśmy ich bardzo dużo, chyba najwięcej za mojej kadencji. Spodziewam się, że najbliższe dni również będą tak wyglądały, bo przygotowujemy się do ligi. Graliśmy z dobrym przeciwnikiem i dobrze, że mogliśmy się z nim zmierzyć, bo pokazało to, że mamy jeszcze duże deficyty i będziemy to poprawiać – skomentował po meczu trener Mariusz Pawlak.
– Wszystkie mecze chcemy wygrywać, nawet te sparingowe. Dzisiaj dużo niedokładności, czasem złych decyzji i to poskutkowało trzema straconymi bramkami, dlatego przegraliśmy. Mieliśmy jednak, szczególnie w drugiej połowie, wiele sytuacji do zdobycia gola, więc wynik mógłby być inny. Musimy jeszcze popracować i wiem, że przełoży się to na ligę – ocenił Krzysztof Koton, który wystąpił w drugiej połowie, zakładając na ten czas opaskę kapitańską.
– Zostałem przyjęty bardzo fajnie. Niektórych chłopaków już znałem, więc nie było problemu z aklimatyzacją w szatni. Wszystko jest w porządku – przyznał Mateusz Młyński, dla którego, podobnie jak i dla Kacpra, był to pierwszy pełen tydzień przy Konwiktorskiej 6.
– Fajnie w końcu zagrać. Szkoda, że przegraliśmy, ale trzeba pamiętać, że jest to kolejny etap przygotowań i nogi są już cięższe. Była to kolejna jednostka treningowa, choć w każdym meczu chcemy wygrywać i mam nadzieję, że w kolejnym wygramy – dodał Młynek.

Kolejny tydzień rehabilitacji ma za sobą natomiast Nikodem Zawistowski. Przypomnijmy, Nikodem w październiku podczas pucharowego meczu z Wigrami Suwałki (3:2) doznał poważnej kontuzji całkowitego zerwania ścięgna Achillesa, która wymagała przeprowadzenia operacji. Obecnie Zawias ciężko pracuje z klubowymi fizjoterapeutami, Marcinem Góreckim i Karolem Grzejszczakiem, by jak najszybciej wrócić do pełni sił.
– Jest coraz lepiej. Jest to oczywiście rozległy proces. Stopniowo robię coraz więcej na siłowni. Myślę, że niedługo przejdę do biegania. Dzieje się. Postępy widać gołym okiem. Na razie wszystko idzie w dobrą stronę – powiedział Zawistowski i dodał – Aktualnie zajmujemy się odbudową kontuzjowanej łydki, odbudową ścięgna Achillesa. Trzeba przede wszystkim ją wzmocnić, odbudować jej objętość, a także siłę mięśniową. Skupiamy się teraz nad tym, by ta łydka wróciła do okresu sprzed kontuzji.
Niedziela to czas wolny dla naszych zawodników, podczas którego mogą naładować baterie i zebrać siły przed kolejnym wymagającym tygodniem przygotowań. Już w czwartek rozpoczynamy obóz w tureckim Side. O kadrze, którą trener Mariusz Pawlak zdecydował się zabrać do Kraju Półksiężyca poinformujemy niebawem.
Niedziela, 19 stycznia to także dzień 53. urodzin trenera Mariusza Pawlaka, wieloletniego zawodnika Czarnych Koszul oraz mistrza Polski z sezonu 1999/2000. Popularny “Cygan” rozegrał w naszych barwach ponad 150 spotkań, w których strzelił 12 bramek. Podczas swojego pobytu przy Konwiktorskiej 6 zdobył wcześniej wspomniane mistrzostwo Polski, a także Puchar i Superpuchar kraju oraz Puchar Ligi. Trenerze, wszystkiego najlepszego! 1911 lat!










