Wracamy na zwycięską ścieżkę! Polonia Warszawa pokonała 2-1 Pogoń Grodzisk Mazowiecki!
„Stadiony bez barier” to akcja, która ma na celu promocję polskich stadionów jako dostępnych, bezpiecznych i przyjaznych dla wszystkich kibiców, niezależnie od stanu zdrowia, specjalnych potrzeb czy ewentualnych dysfunkcji. Na dzisiejszym meczu Polonii Warszawa z Pogonią Grodzisk Mazowiecki promowaliśmy właśnie tę inicjatywę. Nim usłyszeliśmy pierwszy gwizdek, minutą pamięci uczciliśmy pamięć zmarłego Wojciecha Adaszewskiego. W przeszłości był zawodnikiem Polonii, szkolił młodzież i do końca swoich dni jej kibicował.
Dzisiejszy mecz rozkręcał się powoli, bo ekipy grały zachowawczo i badały teren. Kluczową rolę w obu zespołach odegrała defensywa, która przerywała ataki. Pierwszą groźną okazją był strzał debiutującego w barwach Polonii Diogo Brasido, który sprawdził czujność bramkarza rywali – Pawła Kieszka. Ten jednak był na posterunku i zatrzymał uderzenie Portugalczyka. Kilka minut później musiał jednak skapitulować po znakomicie rozegranym rzucie rożnym Polonii. Wrzutka na dalszy słupek do niepilnowanego Roberta Dadoka, a ten wystawił przed pole karne do İlkay Durmuş. Turecki napastnik precyzyjnie umieścił piłkę w siatce i w 14 minucie otworzył wynik spotkania.
W 25 minucie mieliśmy kolejny powód do radości. Dadok tym razem wziął sprawy w swoje ręce i z bardzo trudnej pozycji uderzył na dalszy słupek. Efekt? Bramka stadiony świata i podwyższenie prowadzenia na 2:0! Przyjezdni łatwo nie odpuścili i zwiększyli częstotliwość swoich ataków. Kilkukrotnie kapitalnymi interwencjami ratował swój zespół Mateusz Kuchta, ale i on w końcu uległ. Bramkę kontaktową dla Pogoni Grodzisk Mazowiecki zdobył Rafał Adamski, który trafił z woleja po wrzutce. Czarne Koszule starały się odpowiedzieć, szczególnie Simon Skrabb, który napędzał kolejne ataki gospodarzy. Do przerwy jednak rezultat nie uległ zmianie.
Pomiędzy pierwszą a drugą połową spotkania murawę przejęły nasze piłkarki. Odbyła się bowiem oficjalna prezentacja żeńskiej drużyny Polonii Warszawa, która już niedługo rozpocznie nowy sezon.
Przed startem kolejnej odsłony spotkania nastąpiły zmiany. Boisko opuścił Oliwier Wojciechowski, a w jego miejsce pojawił się Benedykt Piotrowski. Po jednym z ataków Polonii sędzia odgwizdał rzut karny, bo dopatrzył się zagrania ręką przez zawodnika gości. Po konsultacji VAR unieważnił swoją pierwotną decyzję i gra toczyła się dalej. Piłkarze Polonii z problemami przedzierali się przez defensywę rywali. Dodatkowo z powodu błędów dosyć szybko żółte kartki wyłapali Bartłomiej Poczobut i Hajdin Salihu. Po faulu Salihu przeciwnicy mieli dogodną okazję z rzutu wolnego. Bardzo nagimnastykować się musiał Kuchta, który ostatecznie wybronił strzał.
W 72 minucie boisko opuścił bohater spotkania – Robert Dadok, zdobywca pięknego gola i asysty. W jego miejsce zameldował się Daniel Vega. Kolejna zmiana nastąpiła dosyć szybko, ale była spowodowana urazem Hajdina Salihu. Tym samym nasz zawodnik musiał opuścić o boisko, a na środek obrony w jego miejsce wszedł Michał Grudniewski. Minuty mijały, walka na murawie trwała w najlepsze, ale obu drużynom ciągle brakowało czegoś, żeby postawić kropkę nad „i”. Pod koniec drugiej połowy trener Mariusz Pawlak postawił na Mateusza Młyńskiego oraz Dave’a Gnaasego, którzy zameldowali się w miejsce Diogo Brasido oraz Simona Skrabba. Gospodarze wytrzymali szturm rywali w samej końcówce, a po końcowym gwizdku na trybunach wybuchła prawdziwa euforia. Pierwsze zwycięstwo w tym sezonie na K6, w dodatku z rywalem, który przed tą kolejką zajmował trzecie miejsce w tabeli.
Polonia Warszawa – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 2-1 (2-1)
Polonia: Kuchta, Brasido (82’ Młyński), Szur, Salihu (76’ Grudniewski), Hoxhallari, Poczobut, Dadok (72’ Vega), Skrabb (82’ Gnaase), Wojciechowski, Durmus, Zjawiński.










