I Drużyna

Obieramy właściwy kurs! Polonia wygrywa z Arką

Data publikacji: 07.08.2023

Wszystkie ligowe mecze Czarnych Koszul w tym sezonie kończą się wygraną gości w stosunku 3:2. W pierwszych dwóch kolejkach ligowych, kiedy zespół prowadzony przez Rafała Smalca grał przed własną publicznością, to oznaczało dla nas złe wieści i dwie porażki. Na szczęście w Gdyni to my byliśmy gośćmi i mogliśmy świętować pierwszą wygraną w Fortuna 1 Lidze po trafieniach Fadeckiego, Bajdura i, debiutującego w pierwszym składzie, Kołodziejskiego!

Spotkanie, chociaż rozgrywane bez udziału bojkotujących mecze kibiców Arki Gdynia, od pierwszej do ostatniej minuty trzymało w ogromnym napięciu. Trener Polonii po porażkach z GKS Tychy oraz Wisłą Kraków zdecydował się na rewolucję w składzie, posyłając w bój aż pięciu nowych żołnierzy. I tym sposobem na stadion w Gdyni, po raz pierwszy od pierwszej minuty w tym sezonie, wybiegł obrońca Michał Kołodziejski, wahadłowy Bartosz Biedrzycki, środkowy pomocnik Jakub Piątek, ofensywny pomocnik Mateusz Michalski oraz napastnik Szymon Kobusiński. Ci zawodnicy tydzień temu byli bliscy odwrócenia losów spotkania z Wisłą po wejściu z ławki rezerwowych i zapracowali na swoje szanse. – Mamy mocną kadrę i nasza jakość na pewno na tym nie ucierpi – przekonywał przed kamerami Polsatu Sport trener Rafał Smalec i mówił prawdę.

Rykoszet trzynastym zawodnikiem

To Czarne Koszule jako pierwsze objęły prowadzenie. Po solowej akcji Wojciech Fadecki zdecydował się na strzał zza pola karnego, który zapewne nie znalazłby drogi do bramki strzeżonej przez Martina Chudego, jednak szczęśliwy rykoszet pomógł naszemu wahadłowemu. Niestety Arka rzuciła się do odrabiania strat i po serii pomyłek i pechowych – znów – rykoszetów, po chwili futbolówkę do naszej siatki wpakował król strzelców zeszłego sezonu Fortuna 1 Ligi, Karol Czubak. I kiedy wiele wskazywało na to, że do szatni na przerwę oba zespoły będą schodzić z wynikiem remisowym, do gry włączył się nasz trzynasty zawodnik w tym meczu (bo dwunastym byli kibice z Warszawy, licznie obecni na stadionie Arki) – rykoszet. Po solowym rajdzie Piotr Marciniec został sfaulowany tuż przed polem karnym, a polonijne wcielenie Leo Messiego – Michał Bajdur – nie zwykł marnować takich sytuacji. Ustawił piłkę, wziął krótki rozbieg, technicznie uderzył i… tak szczęśliwie otarł czuprynę jednego z członków żółto-niebieskiego muru, że kompletnie zmylił golkipera. Tym razem to my strzeliliśmy bramkę do szatni!

Głowa nie od parady

Po przerwie chwilami presja gospodarzy była widoczna, jednak dzięki fenomenalnej postawie defensywy oraz broniącego naszej bramki Mateusza Kuchty arkowcy bili głowami w czarny mur. Na szczególne wyróżnienie zasługuje debiutujący w pierwszej jedenastce Michał Kołodziejski, który latem dołączył do naszego klubu z GKS Katowice. Nie dość, że skutecznie uprzykrzał życie napastnikom rywali, to na dodatek dołożył do tego kluczową bramkę! Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Mateusza Michalskiego wbiegł idealnie w tempo, wzbił się w powietrze i pokazał, że głowę ma nie od parady! Arkowcy byli w stanie odpowiedzieć na to jedynie trafieniem na 2:3, po – jakżeby inaczej – rykoszecie od pleców Piotra Marcińca.

Bohaterem jest cała drużyna. Oczywiście, cieszę się z bramki w debiucie, ale przede wszystkim z tego, że wygraliśmy ten mecz, bo było to nam potrzebne. 3:2? Takie wyniki lubimy tylko w jedną stronę, kiedy wygrywamy! Dla kibiców na pewno był to bardzo fajny mecz. Myślę, że jak będziemy cały czas wygrywać 3:2, to nikt nie będzie pamiętał o tych straconych bramkach, tylko o tych trzech strzelonych – uśmiechał się w rozmowie z Pauliną Czarnotą-Bojarską Michał Kołodziejski i dodawał: – Muszę zaznaczyć, że bardzo czekaliśmy na to pierwsze zwycięstwo. Uważam, że w pierwszych dwóch meczach nie zasłużyliśmy na to, żeby mieć zero punktów. Rywalizacja musi być. Przede wszystkim jesteśmy w pierwszej lidze, silnej lidze. Nikt nie może bać się tej rywalizacji, a ja się bardzo cieszę, bo w pierwszych dwóch meczach niestety siedziałem na ławce rezerwowych, dzisiaj gram, ale każdy jest ważny. My jesteśmy drużyną i jako drużyna będziemy walczyć o każdy punkt. 

Teraz przed Polonią dwa kolejne mecze domowe. W czwartek o 20. Przy Konwiktorskiej 6 w ramach rozgrywek o Fortuna Puchar Polski podejmujemy Siarkę Tarnobrzeg, a w poniedziałek o 18 w ramach 4. kolejki Fortuna 1 Ligi zagramy z silną Miedzią Legnica. Już teraz kup pakiet wejściówek na te dwa spotkania, spędź długi weekend z Polonią i zaoszczędź dziesięć złotych w porównaniu z zakupem pojedynczych biletów! – Teraz mamy dużo grania, ale my lubimy grać w piłkę, więc bardzo się cieszymy z tego, że będziemy grać dużo meczów – mówi Kołodziejski. W sprzedaży są również KARNETY! Jesteśmy coraz bliżej wyznaczonego celu 1500 całosezonowych karnetów, pomóż nam go spełnić. Widzimy się już w czwartek oraz poniedziałek na K6 i wspólnie prowadzimy Czarną Perłę do kolejnych zwycięskich bitew!

Arka Gdynia – Polonia Warszawa 2:3 (1:2).

Bramki: Czubak 28, Marcjanik 85 – Fadecki 25, Bajdur 45, Kołodziejski 74.

Polonia: Kuchta – Kowalski-Haberek, Grudniewski, Kołodziejski – Fadecki (80 Zawistowski), J. Piątek (75 Koton), Marciniec, Biedrzycki – Bajdur (65 Kluska), Michalski (79 Tomczyk) – Kobusiński.