German Barkovskiy to 24-letni napastnik z Białorusi, który zasilił szeregi Czarnych Koszul. Zapraszamy do przeczytani wywiadu, dzięki któremu bliżej poznacie naszego nowego gracza.
– Z nami jest German Barkovskiy, nowy napastnik Polonii Warszawa. Witam cię serdecznie!
G.B: Cześć, cześć!
– Jak się czujesz jako nowy zawodnik Polonii?
G.B: Czuję się bardzo dobrze. Chcę pomóc ekipie wejść do Ekstraklasy. Zależy mi na tym, aby wygrywać każdy mecz i walczyć do samego końca.
– Znajdujemy się na stadionie, który już miałeś okazję poznać.
G.B: Zgadza się. Jako zawodnik Puszczy grałem tu w Pucharze Polski. Pamiętam, że była świetna atmosfera, przyszło wielu kibiców, a sam mecz był bardzo dobry.
– Będziesz występować w Polonii z numerem na koszulce 63. Czy ma to jakieś szczególne znaczenie?
G.B: Tak, mam także tatuaż na łydce z numerem 63. Jest to rok urodzenia mojego taty – 1963. Jest mi bardzo bliski, zawsze rozmawiamy. Uwielbiam zarówno jego, jak i całą moją rodzinę.
– Sporo z dotychczasowej kariery spędziłeś na Białorusi. Poznałeś też trochę polską ligę, grając w Puszczy Niepołomice i Piaście Gliwice. Jakie widzisz różnice?
G.B: Zdecydowanie wyróżniłbym stadiony w Ekstraklasie – są jednymi z najlepszych w Europie. Różnicę widać też w samej oprawie telewizyjnej, mecze świetnie ogląda się w TV. Jeśli chodzi o samą grę, to np. podczas występów w Puszczy odczuwałem ogromną intensywność. Nie było łatwo, bo każdy mecz wymagał mnóstwa biegania i walki do ostatniego gwizdka.
– Po trafieniu do Polski ciężko było odnaleźć się w nowym otoczeniu?
G.B: Zdecydowanie, bo ja w ogóle nie mówiłem po polsku. Nadal mam problemy z tym językiem, ale kiedy tu przyjechałem, to nie byłem w stanie nic powiedzieć. Po przyjściu do Piasta w szatni zacząłem już rozmawiać z chłopakami w szatni i jest mi już dużo łatwiej.
– Imponujące liczby osiągnąłeś w Dynamie Brześć. Był to do tej pory twój najlepszy moment w karierze?
G.B: Można tak powiedzieć. Szło nam wtedy bardzo dobrze, mieliśmy świetnych kibiców, fajny stadion i dobrą drużynę. To był dla mnie znakomity sezon – zostałem uznany za najlepszego napastnika na Białorusi. Chcę być najlepszy także tutaj i pomóc zespołowi wygrywać każdy mecz.
– Ten przełomowy sezon sprawił, że przebiłeś się do reprezentacji Białorusi, gdzie teraz grasz praktycznie pierwsze skrzypce.
G.B: Kiedy grasz, strzelasz, to na ciebie patrzą trenerzy z reprezentacji. Teraz przyszedł nowy selekcjoner i jeszcze nie przegrywaliśmy żadnego meczu. Za około trzy tygodnie będzie zgrupowanie i oficjalne mecze. Zobaczymy, jak będzie, ale teraz wszystko dobrze. Uważam, że jeśli tak będziemy grać, jak teraz, to będziemy wszystko wygrywać.
– Jakie masz piłkarskie marzenie?
G.B: Sięgnąć po mistrzostwo i zagrać w jednej z TOP 5 lig w Europie. Na razie skupiam się na tym, co jest tu i teraz. Chcę wygrywać w każdym meczu i pomóc drużynie, bo to jest dla mnie najważniejsze. Polonia to klub z bardzo długą historią i chcę z nią awansować do Ekstraklasy.







