Trudna pierwsza połowa, fenomenalna druga, trzy zdobyte bramki, komplet punktów i radosne święta Wielkanocne. Przedświąteczne spotkanie Polonii z Siarką w Tarnobrzegu zakończyło się wygraną Czarnych Koszul 3:1, która pozwala nam pozostać na szczycie tabeli. – Jesteśmy bardzo, bardzo szczęśliwi. Boisko było niezwykle ciężkie, ale zagraliśmy na nim dobrze w piłkę i możemy z uśmiechami rozpocząć święta – mówi nam trener Rafał Smalec.
Jeden strzał, jeden strzał celny i jeden gol – tak wyglądała statystyka pierwszej połowy w wykonaniu Czarnych Koszul. Poważny błąd defensywy rywali w końcówce pierwszej części gry wykorzystał z zimną krwią Wojciech Fadecki i z satysfakcją ze stuprocentowej skuteczności nasi piłkarze mogli zejść do szatni. Rywale grali bardzo zmotywowani, walcząc o wydostanie się ze strefy spadkowej, i to było widać na boisku. Ku naszemu zadowoleniu jednak piłkarska klasa i zimna krew Czarnych Koszul pozwoliła wypracować sobie minimalną przewagę. – To był niełatwy fragment gry, ale też uważam, że zagraliśmy w nim całkiem dobrze. Takie sytuacje trzeba umieć wykorzystać i brawo dla Fadego – uśmiecha się szkoleniowiec Polonii.
Rywale też stwarzali sobie sytuacje, jednak fenomenalnie między słupkami spisywał się Jakub Lemanowicz. Nasz golkiper rozegrał jedno z najlepszych spotkań w barwach Polonii, ku radości całego zespołu. – Na tym właśnie polega drużyna. Oczekujemy w każdym meczu od Lemana takiej gry. Zagrał bardzo dobrze – przyznaje trener. – I ja również od siebie tego oczekuję. Wiem, że cały zespół gra lepiej, kiedy czuje pewność bramkarza za plecami. Moim zadaniem jest dawać to kolegom, a do tego czasem dołożyć trudne interwencje, jak dziś w pierwszej połowie. Życzę sobie i wszystkim dużo spokoju i zdrowia, bo to jest najważniejsze – uśmiecha się Lemanowicz.
Druga część gry to koncert Czarnych Koszul. Chwilę po wyjściu z szatni nasi gracze skonstruowali akcję godną ekstraklasy, w której po pięknej wymianie piłki przed polem karnym Michał Bajdur perfekcyjnym podaniem w uliczkę obsłużył Mateusza Michalskiego. Były gracz Widzewa bez mrugnięcia okiem postawił kropkę nad „i”, ostatecznie podcinając skrzydła gospodarzom. Kolejne minuty stały pod znakiem dominacji zespołu Rafała Smalca, co poskutkowało trzecim golem zdobytym przez Krzysztofa Kotona. Od tego momentu rozpoczęło się spokojne granie i szanowanie wyniku. Piłkarze Siarki byli podłamani, jednak byli w stanie odpowiedzieć honorowym trafieniem w końcówce meczu. To jednak było za mało na wielką Polonię w Wielką Sobotę.
Wesołych Świąt! Oby były tak radosne, jak nasz mecz w Tarnobrzegu. Widzimy się już w sobotę 15 kwietnia o godz. 18 przy K6 na meczu z Radunią Stężyca.
Siarka Tarnobrzeg – POLONIA WARSZAWA 1:3 (0:1). Gole: Jacenko 82. – Fadecki 30., Michalski 50., Koton 65.
Polonia: Lemanowicz – Kowalski-Haberek, Majsterek, Wełna – Fadecki (73. Aftyka), Marciniec Ż (78. Piątek), Koton, Biedrzycki – Bajdur (78. Wawszczyk), Michalski Ż (66. Kluska) – Tomczyk (73. Fidziukiewicz).










