I Drużyna

Rafał Smalec: Dysponujemy dobrym zespołem i będziemy chcieli pokazać to w rundzie wiosennej na boisku [WYWIAD]

  • Strona główna
  • Aktualności
  • Rafał Smalec: Dysponujemy dobrym zespołem i będziemy chcieli pokazać to w rundzie wiosennej na boisku [WYWIAD]
Data publikacji: 13.02.2024

Przed startem rundy wiosennej 2023/2024 porozmawialiśmy z trenerem Rafałem Smalcem o obozie przygotowawczym w tureckim Belek, zimowych wzmocnieniach, ewentualnych transferach, a także o tym, jak runda rewanżowa może wyglądać w naszym wykonaniu. Zapraszamy do lektury!

Trenerze, przez ostatnie dziesięć dni zespół przebywał na zgrupowaniu w tureckim Belek. Na co trener starał się zwrócić szczególną uwagę podczas tych przygotowań? 

Jeżeli chodzi o sprawy piłkarskie, to dla mnie było najważniejsze, żeby dotknąć praktycznie wszystkiego. My wiemy z jakimi problemami zmagaliśmy się w rundzie jesiennej. Przeprowadziliśmy odpowiednią analizę, jeżeli chodzi o poczynania boiskowe i skupiliśmy się na każdym aspekcie, zarówno w grze w atakowaniu, jak i bronieniu. Na obozie nie było praktycznie fazy meczu, której byśmy nie dotknęli i nie starali się jej w odpowiedni sposób przepracować. Sprawy boiskowe, ogólnie piłka nożna, były tam najważniejsze. 

Warunki zarówno infrastrukturalne, jak i atmosferyczne chyba dopisały, bo z tym drugim, jak wiadomo, w Belek bywa różnie? 

Warunki bardzo dobre, począwszy od zakwaterowania przez boiska, bo to dla nas było istotne. Przede wszystkim naturalne boiska i pogoda. Był to klucz do tego, że można było zrealizować wszystko, co sobie zaplanowaliśmy. Mieliśmy komfortowe warunki pracy. Pod każdym względem było super i to wydatnie przyczyniło się do realizacji naszych planów. 

Piłka nożna, tak jak trener podkreślał, była sprawą kluczową podczas tego obozu. Nie da się jednak ukryć, że to również świetna okazja do integracji i zbudowania silniejszych więzi między sobą. Czy po piłkarzach widać, że morale poszły zdecydowanie do góry?

Wykorzystaliśmy ten czas pod każdym względem. Pod względem sportowym, mentalnym i scalania zespołu. Wydaje mi się, że zrobiliśmy jako drużyna dużo i wierzę mocno, że przełoży się to na wydarzenia boiskowe.

Teraz po powrocie do Polski trener nie obawia się przeskoku z naturalnej murawy na sztuczną? 

Staramy się nie myśleć nad rzeczami, na które nie mamy wpływu. Taki mamy klimat oraz dostępność boisk. My jako sztab musimy się dostosować do tego, co tutaj zastaniemy i jak najlepiej przygotowywać się do najbliższego meczu domowego i każdego następnego. Musimy to zaakceptować. 

Zimą do naszego zespołu dołączyło trzech nowych piłkarzy [Krzysiek Bąkowski, Antek Grzelczak, Xabi Auzmendi – przy. red.]. Jak przebiega ich aklimatyzacja i jak prezentują się na boisku? 

Z dnia na dzień coraz lepiej. Łapią chemię z zespołem, co nas, jako trenerów bardzo cieszy. Każdy z nich ma swoje atuty i my, jako sztab musimy je wydobyć, a następnie pielęgnować i rozwijać, by jak najwięcej dali drużynie. Każdy z nich musi jednak walczyć o miejsce w dwudziestce meczowej oraz wyjściowej jedenastce. Praca jest rozłożona na wszystkich. Oni muszą zrobić swoją robotę, my musimy zrobić swoją i scalić to wszystko w jedno. Uważam, że wkomponowali się dobrze w zespół. Dobrze zostali przyjęci i to cieszy.

Jak ocenia trener kadrę, którą aktualnie dysponuje? Możemy spodziewać się jeszcze ewentualnych wzmocnień? 

Okienko transferowe jest wciąż otwarte i wszystko się może wydarzyć. Na ten moment dysponujemy dobrym zespołem i będziemy chcieli pokazać to w rundzie wiosennej na boisku. Każdy, czy to członek sztabu czy zawodnik będzie musiał dołożyć cegiełkę, by Polonia Warszawa jako drużyna wyglądała jak najlepiej. My jako sztab musimy tego pilnować, a zawodnicy muszą wiedzieć jakie zadania do nich należą i wykonywać je podczas meczu jak najlepiej. Jestem przekonany, że będziemy zadowoleni z tego, co Polonia zaprezentuje na boisku.

Do naszego zespołu po półrocznym wypożyczeniu do Victorii Sulejówek wrócił Filip Arak. Jaka przyszłość czeka naszego defensora? Zostaje z nami na rundę wiosenną?  

Filip zostaje z nami na wiosnę. Będzie walczył o swoje miejsce w drużynie. Musi to zrobić jak najlepiej. Pokazuje się na chwilę obecną bardzo solidnie. Mam nadzieję, że ten pobyt półroczny w Sulejówku i regularna gra pozwoliła mu zrobić odpowiedni progres i tutaj pokaże się z jak najlepszej strony. 

W ostatnich sparingach Vladyslav Okhronchuk był wystawiany na pozycji środkowego obrońcy. To realny scenariusz w kontekście meczów ligowych, żeby Vladek wchodził w skład trzech stoperów? 

Każdy scenariusz musimy brać pod uwagę. Władek nominalnie, tak jak w rundzie jesiennej, jest dla nas zawodnikiem na pozycję środkowego pomocnika. W defensywie grał ze względu na nasze zawirowania kadrowe, bo nie udało się nam do teraz pozyskać zawodnika na pozycję środkowego obrońcy, a nie ukrywamy, że szukamy takiego piłkarza. Nominalnie Władek w kontekście nadchodzących spotkań będzie rozpatrywany jednak jako środkowy pomocnik i tam jest na ten moment jego miejsce na boisku.

Jak ocenia trener zimowe sparingi w wykonaniu naszego zespołu? 

Pierwsza rzecz, która mnie cieszy to to, że wszyscy zawodnicy są zdrowi. Druga rzecz, która mnie cieszy, to liczba stwarzanych sytuacji bramkowych. Teraz najważniejsze jest, żeby ten „celownik” odpowiednio ustawić. W ostatnich meczach kontrolnych stworzyliśmy dużo okazji strzeleckich. Trzeba przełożyć to na jeszcze większą skuteczność i wtedy będziemy spokojni. 

W rundzie jesiennej byliśmy zespołem dość nierównym. Dobra gra na wyjazdach i zdecydowanie gorsza u siebie. Z czego mogło to wynikać?  

Tego nie wie nikt. To jest dla nas bardzo duża zagadka. Staraliśmy się to rozszyfrować. Wierzę, że się to po prostu zmieni. K6 zawsze było naszą twierdzą i zawsze było miejscem, gdzie graliśmy bardzo dobrze, gdzie osiągaliśmy satysfakcjonujące rezultaty, czyli zwycięstwa. Chcemy to w rundzie wiosennej znowu zrobić. Wiemy, że w poprzedniej rundzie gra na własnym boisku była daleka od ideałów i niezgodna z oczekiwaniami nas wszystkich. My musimy u siebie wygrywać. Jest to klucz do końcowego sukcesu. Jeżeli utrzymamy skuteczność punktowania w meczach wyjazdowych i poprawimy skuteczność punktowania u siebie, to wszystko będzie się zgadzało.

Już w sobotę, 17 lutego zagramy przed własną publicznością z Arką Gdynia. Czy możemy ten mecz postrzegać w kategorii spotkania za „sześć punktów”? Z jednej strony ewentualne zwycięstwo to cenne dla nas trzy punkty. Z drugiej wygrana z liderem może pozytywnie napędzić drużynę na resztę sezonu. 

Jest to ważny mecz, ale za każdy dają tylko trzy punkty. Są mecze, które mają w tabeli jakieś przełożenie, mniejsze bądź większe. Każdy mecz musimy traktować tak samo. Przyjeżdża do nas lider i musimy być na to przygotowani. Musimy zagrać z pełnym szacunkiem do przeciwnika, ale z wiarą we własne umiejętności i to jest to, co chcemy w tym meczu zaprezentować. To jest sport i każdy scenariusz musimy brać pod uwagę. Dla nas najważniejsze jest dobre przygotowanie do tego spotkania. Bardzo dobre nastawienie i przełożenie tego na wydarzenia boiskowe.

Jakiej Polonii możemy spodziewać się w tej rundzie?

Wierzę w to mocno, że świadomej tego, nad czym pracowaliśmy. Walczącej od początku do końca. Pokazującej, że jest to drużyna z jakością, charakterem, bardzo dobrym nastawieniem i taka, która każdej drużynie, która tu przyjedzie lub do której pojedziemy, będzie chciała pokazać, że potrafi grać w piłkę i że potrafi przede wszystkim wygrywać.