I Drużyna

Przegrywamy na inauguracje rundy wiosennej

Data publikacji: 17.02.2024

Polonia Warszawa na inaugurację rundy wiosennej Fortuna 1. Ligi przegrała na własnym stadionie z Arką Gdynia 0:3. Po fatalnej pierwszej połowie piłkarze Czarnych Koszul nie byli w stanie postawić się Żółto-Niebieskim, spotkanie zakończyło się niekorzystnym dla nas wynikiem. Nie tak wyobrażaliśmy sobie powrót Polonistów do gry po okresie przygotowawczym.

Mecz nie mógł mieć gorszego początku. Nie wszyscy kibice zdążyli się wygodnie rozsiąść na krzesełkach, a już po dwóch minutach na tablicy widniał wynik 0:1. Obrona Polonii wyszła za wysoko, a z prawej strony boiska mądrym zagraniem popisał się Przemysław Stolc, który skrzętnie posłał głębokie prostopadłe podanie. Piłka znalazła adresata, którym był Karol Czubak, ten prostym strzałem po ziemi pokonał debiutującego w tym meczu w bramce Polonii Krzysztofa Bąkowskiego. Poloniści coraz bardziej gubili się w swoich poczynaniach na własnej połowie, mieli problemy z poruszaniem się strefą, a nawet nie byli w stanie wyprowadzić futbolówki na połowę rywala, bo procent posiadania piłki wynosił 83 do 17 na korzyść Arki! Oblężenie Gdynian nie miało końca, ba, chwilę później, w 11. minucie, „formalności” dopełnił Olaf Kobacki, który wyśmienite, chirurgicznie, precyzyjne podanie Michała Marcjanika zamienił na cudowną bramkę.

Kibice coraz bardziej zniecierpliwieni czekali na dalsze losy sobotniego spotkania. Nasza obrona nie miała dziś najlepszego dnia, a czas płynął nieubłaganie. W kolejnych minutach Poloniści starali się kreować pojedyncze akcje, podczas gdy naszym talizmanem obronnym był słupek, z kolei każdy nasz strzał ledwo docierał do pola karnego rywali. Obudowa naszej bramki działała jak drugi bramkarz, do czasu! W 28. minucie rajdem na pustym lewym skrzydle popisał się Hubert Adamczyk, który dograł na dobieg do Olafa Kobackiego, a ten zamienił podanie na gola. Wydawało by się, że jest już pozamiatane, ale zawodnicy Rafała Smalca nadal próbowali odwrócić losy meczu. Nieskutecznie, bo każda z naszych akcji ofensywnych nie zagroziła poważnie bramce rywali. Piłkarze schodzili na przerwę z zamiarem rozegranie lepszej drugiej połowy.

Rafał Smalec (na konferencji prasowej po meczu) – W pierwszej połowie nasz pressing był bardzo zły. Narażaliśmy się na otwarte piłki i dużo podań. Szkoda tego początku, bo był bardzo słaby w naszym wykonaniu i to ustawiło mecz. Nie mogliśmy złapać rytmu, a Arka skutecznie przeszywała nas prostymi podaniami przez środek.

Czy była lepsza? W naszym wykonaniu zdecydowanie, lecz to za mało. Arka zdecydowanie zwolniła tempo, by zaoszczędzić siły, w końcu to oni rozdawali karty w drugiej części spotkania i mieli aż trzybramkową przewagę. Próbowaliśmy, Szymon Kobusiński strzałem, Xabi Auzmendi wspaniałym rzutem wolnym, choć lekko chybionym. Można rzec, że to Polonia przejęła inicjatywę, ale nie miało to w żadnym stopniu przełożenia na groźne sytuacje bramkowe. Na nasze szczęście celowniki Arkowców po przerwie nie były najlepiej ustawione, ponieważ każdą piłkę Gdynianie posyłali wysoko ponad bramką. Wynik 0:3 utrzymał się już do końca spotkania.

Po porażce pozostajemy na 15. lokacie w ligowej tabeli, mając na koncie 19 oczek, czyli tyle samo, co Resovia, znajdująca się na miejscu spadkowym. Następny mecz Czarne Koszule rozegrają w najbliższy piątek, o godzinie 18:00 spotkają się z Legnicką Miedzią. Natomiast my już teraz zapraszamy Państwa na kolejny domowy mecz! W niedzielę, 3. marca, zmierzymy się z Chrobrym Głogów o godzinie 15:00. Mamy nadzieję na wyciągnięcie wniosków z dzisiejszego spotkania i dalszą walkę o jakże cenne w tym momencie punkty. Dziękujemy kibicom za żywiołowy doping z trybun do ostatnich minut spotkania pomimo niekorzystnego rezultatu.

Rafał Smalec (na konferencji prasowej po meczu) – Przegrywamy dziś wyraźnie z Arką Gdynia. Musimy sobie to dokładnie przeanalizować i zobaczyć w których momentach popełniliśmy błędy, żeby to wszystko naprawić. Nie składamy broni, na pewno będziemy cały czas ciężko i rzetelnie pracowali po to, by w kolejnych spotkaniach szukać swoich szans. Zawsze przegrywa i wygrywa drużyna. Będziemy rozmawiali z zawodnikami co musimy poprawić.