Klub

Prezes Grégoire Nitot dla TVP Sport: Planuję zainwestować jeszcze większe pieniądze w rozwój klubu i drużyny

  • Strona główna
  • Aktualności
  • Prezes Grégoire Nitot dla TVP Sport: Planuję zainwestować jeszcze większe pieniądze w rozwój klubu i drużyny
Data publikacji: 28.12.2023

Prezes naszego klubu Grégoire Nitot udzielił obszernego wywiadu dla TVP Sport, w którym opowiedział m.in. o trudnych, pierwszoligowych realiach, dalszych planach inwestowania w klub, szczegółach dotyczących rozbudowy bazy treningowej Polonii, warunkach współpracy z akademią MKS czy niskiej frekwencji i potrzebie większego wsparcie kibiców. Poniżej prezentujemy najciekawsze odpowiedzi Pana Prezesa na najważniejsze kwestie dotyczące działalności klubu.

Prezes Grégoire Nitot o trudnych, pierwszoligowych realiach

Wynik jest poniżej moich oczekiwań. Nie znałem do końca realiów pierwszej ligi. Widzę, że kluby mają dużo większe budżety i piłkarzy zarabiających znacznie więcej. To dużo trudniejsze niż myślałem. Jest wielka różnica między drugą a pierwszą ligą. Również pod kątem samej gry, intensywności. Myślałem, że będziemy wyżej w tabeli, ale nie byłem do końca świadomy, że rywale są tak silni finansowo.

Jesteśmy na dole, na pewno. Kiedy widzę, ile inne kluby płacą piłkarzom, to czasami jest to dwa razy tyle, niż u nas. Jak kluby się finansują? Mocno pomaga miasto, tak jest na przykład w Katowicach, Legnicy, Lublinie itp. Niektórzy otrzymują nawet 10 mln złotych, my dostajemy milion złotych. Część drużyn ma bogatych sponsorów: ORLEN jest w Krakowie i Płocku, Bogdanka w Łęcznej. Górnik otrzymuje dziewięć milionów rocznie na przykład od firmy Bogdanka. My nie mamy sponsora poza moją firmą, Sii. Czasami mocno pomagają kibice. Tak zostały uratowane między innymi Ruch i Widzew. Na Wiśle Kraków pojawia się 15 tys. kibiców. Oni kupią bilety, karnety, gadżety. Zapewniają sporą część budżetu. Polonia nie ma dużego wsparcia od miasta, nie ma sponsora poza Sii i nie ma jeszcze wielu fanów, tak jakbyśmy chcieli. Sam muszę dać sobie radę. Mamy jeden z najmniejszych budżetów w lidze. Nie byłem tego świadomy w lipcu. Teraz widzę, ile inni płacą.

Dalszych planach inwestowania w klub

Jeżeli Sii miałoby problemy finansowe, to Polonia przestanie mieć pieniądze, aby płacić piłkarzom, za wynajem stadionu, pracownikom, ochronie. Klub jest w stu procentach uzależniony ode mnie. Dopóki 1. mam pieniądze, 2. wiarę, że się uda, i 3. przyjemność oraz czas na to będę walczył do końca. Gdyby czegoś z tych wymienionych przeze mnie punktów nie było, to zrezygnuję i sprzedam klub. Nie planuję jednak tego zrobić.

To jest sport i ciężko planować z dużym wyprzedzeniem. W tym roku jesteśmy beniaminkiem i utrzymanie będzie dużym sukcesem. W kolejnym sezonie planuję zainwestować jeszcze większe pieniądze w rozwój klubu i drużyny. Trzeba mierzyć siły na zamiary. Nie można ulec presji i działać pochopnie. Trzeba mieć czasami chłodną głowę. Awans z trzeciej do drugiej ligi wydarzył się w ostatnim meczu. Potrzeba też trochę szczęścia. Mam nadzieję, że teraz się utrzymamy, a w kolejnym powalczymy już o awans. Trzeba mądrze korzystać z pieniędzy i zrobić dobre transfery. Liczę, że dzięki marketingowi znajdziemy sponsorów i przede wszystkim wypełnimy stadion, co dałoby nam większe możliwości. Chciałbym, żebyśmy w 2025 roku awansowali do Ekstraklasy!

Warunkach współpracy z akademią MKS

Mam dość czekania. Od 3,5 roku działam w tej sprawie. Kilka dni temu miałem kolejne spotkanie. Postawiłem ultimatum. Brak akademii to największy problem klubu. Rywale w Ekstraklasie i pierwszej lidze mają silne akademie. Dwaj nasi topowi piłkarze Krzysiek Koton i Bartek Biedrzycki nie są wychowankami i nie liczą się podwójnie do Pro Junior System. To ogromna strata finansowa dla klubu. Przedstawiłem ofertę. Powiedziałem pewną kwotę. Cały czas trwają rozmowy. Klub musi po prostu mieć swoją akademię piłkarską.

Szczegółach dotyczących rozbudowy bazy treningowej Polonii

To drugi największy problem klubu. Pierwszym jest brak akademii. Rozmawiam z miastem, chcieliśmy mieć na wyłączność ośrodek Marymont, ale o to jest ciężko. Od miesiąca trenujemy na sztucznej murawie. Przed meczem z Wisłą Kraków w czwartek i piątek chcieliśmy trenować na stadionie przy Konwiktorskiej. Było 7 stopni, zero ryzyka dla murawy, a nie mogliśmy na nią wejść. Odmówiono nam. Mocno denerwuje mnie polska biurokracja. Od dwóch miesięcy walczymy, żebyśmy mogli wyremontować szatnie. Stare prysznice są po prostu wstydem. Jestem gotów zrobić remont, ale cały czas muszę na coś czekać. Wciąż czekamy na zgody od miasta. Chciałbym zainwestować w Polonia Trening Center. Sporo klubów dostało ostatnio dotacje od Ministerstwa Sportu. Pytałem miasto, czy są grunty pod budowę. Rozmawiamy, ale wszystko znów długo trwa. Chciałbym, żeby Polonia miała kilka boisk, bo to ogromna wartość dla wszystkich. Trenujemy na Marymoncie, piłkarze muszą tam dojeżdżać, a czasami dostajemy telefon, że nie możemy trenować, bo jest nieodpowiednia pogoda… Nie mamy swojej siłowni, odnowy biologicznej. Warunki są po prostu słabe.

Niskiej frekwencji i potrzebie większego wsparcia kibiców

Myślałem, że kibice mocniej nam pomogą. Miałem duże nadzieje, że frekwencja będzie znacznie lepsza. Tak się jednak nie dzieje. To moja największa porażka. Jest nowy dział marketingu. Muszą pomóc pozyskać sponsorów oraz zwiększyć frekwencję na stadionie. O sponsora jest ciężko, bo mamy silnego rywala – Legię.

Musimy zrobić wszystko, żeby mieć 4-5 tysięcy osób na każdym meczu. Warszawa jest największym miastem w Polsce. Pierwsza liga jest fajnym widowiskiem. Przyjeżdżają ciekawi rywale, na meczach wiele się dzieje. Nie mogę rozdać wszystkich biletów za darmo. Musimy lepiej promować nasze mecze, mocniej działać w Internecie. Jest dużo sposobów. Bardzo mocno liczę na nowy dział marketingu.

Całą rozmowę Prezesa Grégoire Nitot z redaktorem Jakubem Kłyszejko możecie przeczytać TUTAJ.