I Drużyna

Pracowita sobota na Bemowie. Trudne sparingi z Bronią i Świtem

Data publikacji: 11.02.2023

Na dwa tygodnie przed startem rozgrywek ligowych Czarne Koszule rozegrały dwa mecze towarzyskie z trzecioligowcami. Najpierw zremisowaliśmy 1:1 ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, a następnie ulegliśmy Broni Radom 1:2.

Zaczęło się tak, jak można było się spodziewać. Od początku meczu ze Świtem Czarne Koszule przejęły inicjatywę, co przełożyło się w 30. minucie na ładną bramkę Mateusza Michalskiego (już trzecią w zimowych sparingach!), po efektownym rozegraniu z Tomkiem Wełną. Huraganowe porywy wiatru i lejący jak z cebra deszcz, w połączeniu z intensywnym okresem przygotowawczym, wycisnęły jednak z naszych graczy dużo sił i w drugiej części spotkania to rywale doszli do głosu. Polonia dość skutecznie się broniła, jednak w 61. minucie zabrakło nam koncentracji przy stałym fragmencie gry i w nietypowych okolicznościach Świt zdobył bramkę bezpośrednio z rzutu rożnego. Z pozytywów warto zaznaczyć wysoką formę Michalskiego, który jesienią przez kontuzję nie pograł za wiele. Wiosną może być jednym z liderów naszego zespołu. Poza tym jednak spotkanie nie stało na najwyższym poziomie, na co bez wątpienia wpływ miały warunki atmosferyczne.

Na kolejne spotkanie, z Bronią Radom, wybiegła zupełnie inna jedenastka Czarnych Koszul i to rywale byli stroną dominującą. Broń, grająca bez kompleksów piłką, radziła sobie z naszą obroną, co przełożyło się na dwubramkowe prowadzenie do przerwy. Pierwsze spotkanie w barwach Polonii rozegrał Maciej Radaszkiewicz, jednak mimo ambitnej gry nie udało mu się zdobyć bramki. Na to, mamy nadzieję, przyjdzie czas w lidze. Nie mniej ciekawy był występ jego zmiennika. W 67. minucie spotkania na boisku w miejsce byłego gracza ŁKS Łódź pojawił się… Paweł Tarnowski. Przypomnijmy – to autor ostatniej bramki dla Czarnych Koszul w ekstraklasie, który kilka tygodni temu wrócił na Konwiktorską, żeby wesprzeć zespół naszych rezerw w walce o awans. Trenerzy postanowili sprawdzić go w pierwszym zespole i ta próba wypadła na mocny plus. Już dwie minuty po pojawieniu się na placu gry Tarnowski idealnym dośrodkowaniem obsłużył Łukasza Piątka, który zmniejszył naszą stratę na 1:2. Poza tą ładną asystą, zawodnik miał jeszcze kilka ciekawych zagrań, wprowadził w nasze szyki sporo ożywienia.

– Na pewno było w tym meczu trochę pozytywów, ale jeszcze więcej negatywów. Teraz mamy dwa tygodnie, żeby naprawić to, co nie funkcjonuje i grać w lidze tak, jak oczekują tego trenerzy. Na pewno nas na to stać – podkreślał Jakub Wawszczyk, który poza wynikiem drużynowym liczy wiosną na przełamanie impasu strzeleckiego w meczach o punkty. – Zależy mi na tym, żeby poprawić skuteczność. Chciałbym strzelać nie tylko w sparingach – kończy lewy wahadłowy.

Skład Polonii w meczu ze Świtem: Brudnicki – Mikołajewski, Grudniewski, Wełna – Aftyka, Kowalski-Haberek, Koton, Fadecki – Michalski, Bajdur – Fidziukiewicz.

Skład Polonii w meczu z Bronią: Lemanowicz – Balcewicz, Majsterek, Smulski – Biedrzycki, Piątek, Marciniec, Wawszczyk – Kluska, Vasin (65. Radziński) – Radaszkiewicz (67. Tarnowski).