I Drużyna

Polonia traci punkty z KGHM Zagłębiem II Lubin

Data publikacji: 28.04.2023

Przed spotkaniem 29. kolejki eWinner 2. Ligi w teorii wszystko było jasne. Z jednej strony Polonia Warszawa, czyli lider, który w ostatnich pięciu meczach zgarnął komplet zwycięstw. Z drugiej „czerwona latarnia” ligowej tabeli, KGHM Zagłębie II Lubin, które w ostatnich 18 meczach zdobyło 9 punktów. Statystyki jednak nie grają, tylko piłkarze. Goście udowodnili, że ambicją i konsekwencją można sprawić olbrzymią sensację, bo w takich kategoriach trzeba postrzegać remis 1:1, jakim zakończyło się to spotkania. Polonia prowadziła po bramce Pawła Tomczyka, ale rywale w drugiej połowie wyrównali i nie wypuścili z rąk korzystnego rezultatu.

– Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu, ale nic nie usprawiedliwia wyniku końcowego, on jest dla nas najważniejszy i on wszystko determinuje. Nam dzisiaj zabrakło konsekwencji, wiedzieliśmy co chcieliśmy grać, jak chcemy to wszystko sobie poukładać, straciliśmy bramkę w najgorszym możliwym momencie a potem się okazało, że w 10 byliśmy w stanie grać lepiej niż graliśmy w 11 i to jest dla nas niepocieszające. To swoisty kubeł zimnej wody. Ale na pewno nie będziemy wprowadzać nerwowej atmosfery – podsumował Rafał Smalec.

Spotkanie rozpoczęło się od spokojnego badania swojej formy. Oba zespoły grały dość ostrożnie w defensywie, nie rzucając się do huraganowych ataków. Wraz z upływem czasu coraz wyraźniej zaznaczała się jednak przewaga bardziej doświadczonego zespołu prowadzonego przez Rafała Smalca na tle uzdolnionej, acz nieogranej w seniorskim futbolu młodzieży KGHM Zagłębia. W środku pola świetnie radził sobie duet Koton-Marciniec, a na wahadłach po raz kolejny nękali obronę rywali Fadecki i będący w wysokiej dyspozycji Biedrzycki. Przewaga szybko przełożyła się na gola Pawła Tomczyka w 12. minucie meczu, kiedy nasz napastnik wykorzystał świetną akcję duetu Bajdur-Kluska i wpakował z bliska piłkę do bramki.Na przerwę poloniści schodzili z prowadzeniem i wiarą, że w przedmajówkowy piątek po raz szósty z rzędu zgarną komplet punktów.

W przerwie szkoleniowiec gospodarzy nie zdecydował się na żadne roszady w składzie, stawiając na sprawdzony w boju skład. Poloniści niestety nie wyszli na murawę w pełni skoncentrowani na zadaniu, oddając inicjatywę rywalom i grając zdecydowanie słabiej nież w pierwszej części spotkania. Już w 51. minucie to się zemściło, bo strzałem głową po precyzyjnym dośrodkowaniu Patryk Kusztal pokonał Jakuba Lemanowicza. Poloniści próbowali atakować, ale widać było nerwowość w ich poczynaniach. Mimo kilku niezłych okazji wynik do końca nie uległ zmianie, a Czarne Koszule kończyły w 10 po drugiej żółtej kartce dla Piotra Marcińca.

– W pierwszej połowie narzuciliśmy swoją grę, posiadaliśmy piłkę, tworzyliśmy sytuację. Niestety nie udało się zamknąć tego meczu, mimo że były okazje, aby strzelić drugą bramkę. Musimy grać pewniej, bardziej konsekwentnie, tego nam zabrakło w drugiej połowie.
W drugiej połowie przeciwnik robił wszystko, aby doprowadzić do wyrównania, niestety skutecznie. Wdało się za dużo niedokładności z naszej strony i straciliśmy bramkę na 1:1. Za wcześnie poczuliśmy, że mamy ten mecz pod kontrolą – przyznaje w rozmowie z kspolonia.pl kapitan Polonii Maciej Kowalski-Haberek.

Najjaśniejszymi aktorami tego widowiska byliście Wy, kibice. Ustanowiliście tegosezonowy rekord frekwencji i do ostatniej sekundy gorąco dopingowaliście Czarne Koszule. Dziękujemy za ogromne wsparcie!

Przynajmniej do jutra Czarne Koszule będą liderem z siedmiopunktową przewagą nad trzecim miejscem. Przypominamy, że dwa pierwsze zespoły wywalczą na koniec sezonu bezpośredni awans do Fortuna 1. Ligi. Wymarzony cel wciąż jest blisko! Teraz przed Czarnymi Koszulami dwa mecze wyjazdowe – 6 maja do Jastrzębia na mecz z GKS, a tydzień później zmierzymy się w Krakowie z Garbarnią.

Przed nami jeszcze dwa mecze domowe do końca rozgrywek. 19 lub 20 maja zmierzymy się przy Konwiktorskiej z Olimpią Elbląg, a w ostatniej kolejce ligowej na K6 przyjedzie Motor Lublin. Na ten mecz otworzymy Trybunę Kamienną. Jeśli będzie szansa wywlaczenia bezpośredniego awansu już podczas meczu z Olimpią, „Kamyk” również zostanie otwarty. Nie może Cię zabraknąć na tych kluczowych spotkaniach!

POLONIA WARSZAWA – KGHM Zagłębie II Lubin 1:1 (1:0). Gole: Tomczyk 12. – Kusztal 51.

Polonia: Lemanowicz – Kowalski-Haberek, Grudniewski, Wełna – Fadecki Ż (77. Piątek), Koton, Marciniec ŻŻCz, Biedrzycki – Bajdur Ż (68. Aftyka), Kluska – Tomczyk (88. Pieńkowski).

Widzów: 2089.