Cenny punkt wywieziony z trudnego terenu. Polonia Warszawa zremisowała 1:1 ze Śląskiem Wrocław w ramach 11. kolejki Betclic 1 Ligi.
Piłkarza Polonii przyjechali do Tarczyński Arena Wrocław – niezdobytej twierdzy w tym sezonie, gdzie gospodarze czują się bardzo mocni. Mimo to czarno-biało-czerwono-czarni od początku zaczęli nacierać na bramkę rywala. Niestety czujna obrona rywali skutecznie utrudniała oddawanie celnych strzałów. Kontuzja Simona Skrabba wybiła z rytmu warszawski zespół. Pomocnik z Finlandii musiał opuścić boisko w 18. minucie, a jego miejsce pojawił się Bartłomiej Poczobut. Śląsk wykorzystał rozproszenie w szeregach Czarnych Koszul i minutę później otworzył wynik spotkania. Strzelcem okazał się Piotr Samiec-Talar, który znalazł się we właściwym miejscu i we właściwym czasie. Piłka wpadła pod jego nogi i pewnie wykończył akcję (1:0). Od tej pory kontrolę nad meczem przejęli gospodarze. Korzystali przede wszystkim z dwóch schematów – dalekie podania za linię obrony Polonii lub wrzutki. Kilkukrotnie wypracowali sobie dogodną okazję, ale najczęściej zawodziło przyjęcie podania. Piłkarze Polonii tak naprawdę wrócili do gry w okolicach 35. minuty. Najczęściej podaniami szukali Łukasza Zjawińskiego, który był w stanie dostać się pod pole karne rywala. Prawdziwym wyzwaniem było jednak oddać celny strzał, bo obrona miejscowych była praktycznie nie do złamania. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.
Chwilowa przerwa była z korzyścią dla podopiecznych Mariusza Pawlaka. Poloniści wrócili na murawę z nową energią i kontynuowali nacisk na rywala. W 58. minucie wrzutkę Oliwiera Wojciechowskiego zamienił na bramkę Łukasz Zjawiński. Dla naszego napastnika był to ósmy ligowy gol w tym sezonie. To sprowokowało Śląsk do reakcji i zmian kadrowych. Wrocławianie starali się odpowiedzieć, ale i posyłali kolejne strzały w kierunku bramki Mateusza Kuchty. Zjawiński natomiast chciał pójść za ciosem i poprawić swój dorobek strzelecki, ale obrońcy Śląsk nie odpuszczali go na krok. Na blok defensywny Polonii czekał natomiast prawdziwy sprawdzian. Do ostatnich sekund zespół bronił się przed natarciem miejscowych, którzy chcieli odzyskać prowadzenie. Warszawiacy wytrzymali nacisk i z Wrocławia zabrali cenny punkt, w końcu w meczu z wiceliderem.
Śląsk Wrocław – Polonia Warszawa 1:1 (1:0)
Polonia: Kuchta, Brasido, Grudniewski, Szur, Hoxhallari (90’ Vasin), Gnaase, Dadok (79’ Durmuş), Skrabb (18’ Poczobut), Wojciechowski, Vega, Zjawiński (90’ Buksa).










