I Drużyna

Michał Bajdur: „Chcę pomóc drużynie na wiosnę”

Data publikacji: 13.11.2022

– Runda jesienna za pasem. Jak w Twojej ocenie rozegraliście piłkarską jesień? Czy jesteś zadowolony ze swojej gry?

– Myślę, że możemy być zadowoleni z wykonanej pracy. Jako beniaminek pokazaliśmy dużo jakości i znajdujemy się w czołówce tabeli. Mieliśmy piękną serię, która niestety się skończyła, ale zrobimy wszystko, by ją powtórzyć. Jeśli chodzi o mnie, to zdecydowanie lepiej czułem się przed kontuzją. Wierzę, że w następnej rundzie zdrowie będzie dopisywało i bardzo pomogę drużynie.

– Odnalazłeś się już w drużynie? Masz już swoich kumpli? Pewnie dogadujecie się z Marcinem Kluską – graliście razem w sezonie 2019/20 i 2020/21 w Legionowie.

– Zdecydowanie! Szybko złapałem dobry kontakt z chłopakami, a wielu z nich już znałem z boiska i nie miałem żadnych problemów z aklimatyzacja. Tak, występowaliśmy razem z Marcinem w Legionovii i dobrze się rozumiemy.

– Jak Ci się podoba gra przy tak głośnym dopingu kibiców? Na Legionovię aż tylu kibiców nie chodzi ;).

– Panuje świetna atmosfera. Wiadomo, że lepiej się gra kiedy czuć ten doping. Każdego zawodnika to niesie, a u siebie jesteśmy niepokonani, więc można tylko się cieszyć.

– Już za chwile rozegracie mecz z Pogonią Siedlce, notabene Twoim byłym klubem. Myślisz, że drużyna pod wodzą Marka Saganowskiego będzie Was w stanie zaskoczyć taktycznie? W ostatnim spotkaniu wydawało się, że rywale rozgryźli wasz plan.

– Sztab dokładnie analizuje każdego przeciwnika. W tygodniu dostaniemy dokładne informacje o tym, jak chcemy zagrać i jak prawdopodobnie zagra przeciwnik, dlatego myślę, że będziemy dobrze przygotowani i nic nas nie zaskoczy. W ostatnim meczu nie zagraliśmy tak, jakbyśmy tego chcieli i jest w nas dużo sportowej złości. Czekamy na niedzielę, żeby zakończyć ten rok zwycięstwem.

– Wracając do tematu Twojego byłego klubu. Jak wspominasz swój dwuletni pobyt w Siedlcach?

– Mój pobyt w Siedlcach można podzielić na dwa etapy: pierwszy sezon był dobry, graliśmy fajną piłkę, natomiast drugi skończył się już gorzej. Na ostatnia kolejkę znaleźliśmy się na miejscu barażowym, który finalnie przegraliśmy i spadliśmy do 2. ligi, to bardzo bolało…

– Dzięki za rozmowę! Braku kontuzji i powodzenia w niedzielę.

Red. Tymoteusz Janczak