GLÓWNY SPONSOR Sponsor Sii

I Drużyna

Krzysztof Koton: Od dziecka jestem związany z Polonią i marzyłem, aby zagrać na K6

Data publikacji: 05.07.2021

Krzysztof Koton jest wychowankiem Akademii MKS-u Polonii Warszawa i od nowego sezonu będzie reprezentował barwy pierwszej drużyny Czarnych Koszul. Nasz nowy zawodnik opowiedział nam o swoich początkach w Polonii, grze w Akademii oraz marzeniu gry na K6. Zapraszamy do przeczytania wywiadu!

Z Akademii MKS-u Polonii do pierwszego zespołu – czy taką drogę wyznaczyłeś sobie dziesięć lat temu, kiedy zaczynałeś swoją przygodę z piłką?

Od dziecka jestem związany z Polonią Warszawa. Przychodziłem na mecze na Konwiktorską jako dziecko i dopingowałem naszą drużynę. Chciałem być jak najbliżej zespołu, więc w trakcie spotkań podawałem piłki i wtedy zawsze marzyłem, aby zagrać na K6. I to marzenie powoli się spełnia… Bardzo się cieszę, że kolejne etapy mojej piłkarskiej kariery spełniają się. Na pierwszy trening do Polonii zabrał mnie mój kolega – Dawid Keller, który grał ze mną w MKS-ie. Zachęcił mnie do przyjścia na trening tutaj i od tego dnia zostałem zawodnikiem Akademii MKS-u i dalej kontynuuje swoją przygodę.

Przychodząc, na mecze Polonii jako dziecko, oglądałeś na boisku Łukasza Piątka, a teraz jesteście w jednej drużynie.

Łukasza pamiętam z gry w Ekstraklasie i mam w pamięci jego bramkę z Lechem Poznań, kiedy graliśmy na wyjeździe. Wygraliśmy wtedy 1:0. Jestem pewny, że od Łukasza i pozostałych doświadczonych zawodników z naszej drużyny będę mógł się wiele nauczyć pod względem piłkarskim, ale będę uczył się także charakteru boiskowego. Podając piłki jako dziecko podczas meczów na K6, nigdy nie pomyślałem, że kiedyś będę w jednym zespole, szatni z takimi zawodnikami jak Łukasz Piątek.

Jesteś młodym zawodnikiem, ale czy w tym czasie miałeś jakąś chwilę zwątpienia?

Z powodu pandemii rok temu nie mogliśmy grać przez trzy miesiące – to był dla mnie bardzo ciężki moment. Nie wiedziałem, co będzie dalej i bardzo brakowało mi treningów oraz meczów. Ten okres też uświadomił mi jak ważną rolę w moim życiu odgrywa ta dyscyplina. Ostatecznie jako drużyna zostaliśmy w Ekstralidze i wszystko dalej potoczyło się dobrze. Po roku dołączam do pierwszej drużyny Polonii i będę mógł rywalizować w 3. Lidze. Cieszę się z tego, gdzie teraz jestem i wiem, że dzięki nowym wyzwaniom i możliwości gry z doświadczonymi zawodnikami dalej będę mógł rozwijać się jako piłkarz.

Przez dziesięć lat w Akademii MKS-u Twoim trenerem był Mateusz Dudek, który wykształcił Cię jako zawodnika.

Mogę powiedzieć, że przez całe życie miałem jednego trenera – Mateusza Dudka i jestem bardzo wdzięczny za wszystko, czego mogłem się nauczyć przez ten czas. Trener Dudek był od początku mojej przygody w Polonii, nauczył mnie gry w piłkę od podstaw i dzięki niemu, co roku robiłem postępy. Przejście do pierwszej drużyny Czarnych Koszul to nasz wspólny sukces.

Który moment z gry w Akademii utkwił Ci w pamięci?

Przez te wszystkie lata grając w Akademii, doświadczyłem wielu wspaniałych momentów, do których zawsze będę wracał. Jednym z nich jest mecz w CLJ z Olimpią Elbląg. Było to spotkanie o utrzymanie. Wygraliśmy 3:0, ale podczas tego  meczu towarzyszyły nam spore emocje. Zanotowałem udany występ, ale cała drużyna pokazała jedność i prawdziwy polonijny charakter. Bardzo miło wspominam także wszystkie turnieje zagraniczne, w których mogłem uczestniczyć. W 2017 roku wygraliśmy turniej w Holandii, chociaż nie byliśmy faworytem. To były niesamowite przygody. Co ciekawe zawsze na takich turniejach notowałem świetne występy. Słabiej zagrałem podczas ligowego spotkania, a potem na takim turnieju, na którym rywalizowaliśmy z trudniejszymi przeciwnikami grało mi się znacznie lepiej i pokazywałem się z o wiele lepszej strony.

W poprzednim sezonie uczestniczyłeś już w kilku treningach pierwszej drużyny, więc na pewno teraz było Ci łatwiej rozpocząć przygotowania z zespołem.

Na pewno bardzo dobrze wspominam te treningi, ponieważ są one zupełnie inne niż te, które mamy w Akademii. Jest całkowicie inna szybkość, obciążenia i intensywność, chociaż wiem jak ciężka praca mnie czeka, jestem w pełni gotowy się jej podjąć. Trening z takimi zawodnikami jak Łukasz Piątek, Tomasz Wełna czy Krystian Pieczara jest dla mnie dodatkowym bodźcem do pracy. Po kilku treningach czułem się już pewniej i będzie mi łatwiej teraz przyzwyczaić się do zajęć w lipcu. Drużyna także już mnie kojarzy, więc myślę, że aklimatyzacja będzie łatwiejsza.

Jakie cele stawiasz sobie w Polonii?

Pierwszy cel to debiut. Będzie ciężko, ale chcę pokonywać swoje bariery. Jeśli będę dobrze trenował i wykonywał swoje obowiązki to otrzymam szansę od trenera, a wtedy muszę ją w pełni wykorzystać. Mam nadzieję, że będę mógł jak najwięcej pomóc drużynie w osiągnięciu naszych wspólnych celów.