Klub

Bezbarwny remis| Relacja po meczu z Chrobrym Głogów

Data publikacji: 03.03.2024

Spotkanie 22. kolejki Fortuna 1. Ligi pomiędzy Polonią Warszawa a Chrobrym Głogów przynosi podział punktów. Poloniści przy Konwiktorskiej po dwóch różnych połowach remisują 1:1 dzięki bramce Auzmendiego w 9. minucie i do swojego dorobku dorzucają „tylko” jedno oczko. Rywale odrobili stratę już w pierwszej połowie, a potem skutecznie organizowali się w grze obronnej, torując Czarnym Koszulom drogę po zwycięstwo. Zapraszamy do przeczytania relacji z tego meczu.

Łukasz Karski zagwizdał… i ruszyli! Poloniści ambitniej od rywali, jakby chcąc znaleźć słaby punkt zespołu gości. I udało się, 9. minuta, Bartek Biedrzycki popędził lewą flanką i fenomenalnie dograł na główkę dobiegającemu Xabiemu Auzmendiemu, a Hiszpan precyzyjnie ukłuł bramkarza gości umieszczając futbolówkę w siatce. Poloniści po zdobytej bramce można by powiedzieć odetchnęli, wrzucili jałowy bieg, co poskutkowało zwiększoną ilością nieskutecznych ataków rywali. Chrobry grał tylko i wyłącznie z kontry, nadal stosując zachowawczy styl gry i niechlujnie wykańczając wszystkie swoje akcje. Lecz goście byli w stanie wykorzystać stałe fragmenty gry i po doskonałym rożnym w 28. minucie piłkę głową strącił Albert Zarówny. Remis nikogo nie satysfakcjonował, ale żadna z drużyn nie kwapiła się do ataku. Polonia nadal próbowała zaskoczyć Chrobrego kontrą, ale Pomarańczowo-Czarni bardzo dobrze organizowali się w obronie i skutecznie odprowadzali piłkę ze swojej połowy. W 41. minucie z daleka próbował Bartlewicz, ale strzał minimalnie minął słupek. Chwilę później na połowie Czarnych Koszul obejrzeliśmy prawdziwą nerwówkę. Jakub Kuzdra umieścił piłkę w bramce, ale po interwencji VAR-u sędzia Karski anulował gola i odgwizdał przerwę.

Druga część spotkania nie wskazała nam faworyta spotkania, choć początkowo do głosu dochodzili głównie Pomarańczowo-Czarni. W 55. minucie zagubiła się nasza obrona, z lewej strony na wolne pole dotarło podanie do napastnika Chrobrego, ale na drodze do bramki znalazł się obrońca Polonii. Chwilę później fatalny kiks popełnił Krzysztof Bąkowski, który niedokładnie wybił zagranie głową rywali, ale nasz bramkarz odkupił swoje winy obroną dobitki. Od 60. minuty Czarne Koszule w końcu zaczęły przeważać, szczególnie liczbowo, atakując całym zespołem, ale robiły to niestety dość nieporadnie. Poloniści utrzymywali się przy piłce, raz po raz wymieniając podania z bramkarzem, ale każde wejście pod pole karne rywali kończyło się wybiciem piłki przez Pomarańczowo-Czarnych.

Polonia Warszawa po tym spotkaniu na swoje konto dorzuca jedno oczko i nadal zajmuje 16. miejsce w strefie spadkowej. Polonistów czekają teraz trzy trudne spotkania. Najpierw zmierzą się za tydzień wyjazdowo z Motorem Lublin, potem u siebie z Wisłą Płock, a kwiecień rozpoczną derbowym starciem ze Zniczem Pruszków. My już teraz czekamy z utęsknieniem na spotkanie z Wisłą Płock, kiedy to znów będziemy mogli się z Wami spotkać w naszym domu, przy Konwiktorskiej 6. Czarne Koszule zagrają ten mecz 15.03 o godzinie 18:00. Wpadnijcie na mecz, po pracy, ze znajomymi, a obiecujemy Wam, że Poloniści dadzą z siebie wszystko!

Kartki:   20. Okhronchuk, 29. Pleśnierowicz, 76. Koton

Polonia Warszawa: Bąkowski – Biedrzycki, Grudniewski, Kobusiński (85. Tomczyk), Majsterek, Marciniec, Michalski (66. Kluska), Okhronchuk (56. Koton), Pleśnierowicz, Xabi (66. Bajdur), Zawistowski (66. Fadecki)