TOMASZ KULAWIK: "TO JEST MECZ O WSZYSTKO"
19/05/2017

Prowadzi Pan drużynę od dwóch miesięcy. Zapewne poznał pan już mocne i słabe strony zespołu. Niestety czas leci bardzo szybko. Czy starczy go Panu na poprawę gry Olimpii na ostatnie kolejki sezonu?

Oby tak było, ale zobaczymy jak wyjdzie. Boisko weryfikuje jaka jest sytuacja. Można mieć dobre plany, ale zawodnicy muszą je też realizować. Dlatego też nie zawsze jest możliwość wykonać wszystkie plany do końca.

Po ostatnim meczu z Odrą Opole, Zambrów znalazł się w strefie spadkowej. Jak zareagowali na to pana piłkarze?

Powiem tak, piłkarze byli bardzo zdenerwowani. Nie zagraliśmy z Odrą słabego meczu. Prowadząc, mieliśmy sytuacje bramkowe i powinniśmy je wykorzystaliśmy a nie zrobiliśmy tego. Sytuacja byłaby wtedy odwrotna. Sami na własne życzenie jesteśmy w strefie spadkowej i teraz musimy się sami pozbierać.

Jak podchodzicie do meczu z Polonią? Przy Konwiktorskiej mówi się, że jest to mecz o życie.

Tutaj mówi się tak samo. To jest mecz o wszystko. Albo Polonia, albo my. Zwycięzca tego spotkania doskakuje do grupy drużyn, które będą jeszcze walczyć o utrzymanie.

W rundzie wiosennej Olimpia pokonała u siebie Polonię 1:0. Przyjęlibyście w ciemno taki sam wynik przed niedzielnym spotkaniem?

Jasne, to jest wiadome. Taki rezultat to jest wygrana. Jednak wynik jest rzeczą otwartą w meczu. Dużo zależy od założeń, które sobie nakładamy i w jakim stopniu zawodnicy będą w stanie je zrealizować. Nieuniknione jest również popełnianie błędów, lecz bardzo ważne jest by tych błędów, w trakcie spotkania, popełnić jak najmniej.

Przed meczem z Odrą, wiele osób sądziło, że mogliście to spotkanie wygrać, bo Odra grała już bez presji. Spotkanie zaczęło się po Waszej myśli, jednak później sytuacja się odwróciła. Co było przyczyną takiego obrotu zdarzeń?

To było błędne założenie, bo Odra zagrała swoim normalnym składem. Też słyszałem takie opinie, że zespół Odry zagra młodzieżówką, a nie okazało się to prawdą. Odra zagrała jak przystało na profesjonalny zespół, który wychodzi do gry. Zagrali praktycznie podstawowym składem, tym co mają najlepsze. Skutkiem takiego obrotu spotkania było przede wszystkim to, że w drugiej połowie mieliśmy 3 stuprocentowe sytuacje, których nie wykorzystaliśmy. Były to okazje nie na 2:2 tylko, na 2:1. Gdybyśmy przy stanie 1:1 wykorzystali te sytuacje, to Odra zapewne by się już nie podniosła. Przy tak dobrym zespole, jakim jest drużyna Odry, która zapewniła sobie już wcześniej awans i grała w Zambrowie na swoim najwyższym poziomie, zaprezentowaliśmy się przyzwoicie.

Rozmawiał: Sławomir Słowik

Powrót